Bez grubej kreski, za to z wnioskami

Nie lubię takich wpisów. Wszyscy blogerzy sportowi je piszą. „co było w xxxx” i „co będzie w xxxx+1”. Czasami w jednym wpisie, czasami w dwóch. Jak kogoś poniesie to machnie tego jeszcze więcej. I człowiek przez cały grudzień przebija się na przemian przez „podsumowania” i „plany”. A z drugiej strony za bardzo nie da się…

Kontynuuj czytanie

Podsumowań czas…

Działo się. W zasadzie jak co roku. W zasadzie od 2009 roku, kiedy poczułem miętę do ultra, nie mogę narzekać na nudę. Nawet jeśli jakiś pułap wariactwa stawał się już normą, znajdowałem coś, co znowu przyprawiało rodzinę i znajomych o pukanie się w głowę. I ten rok nie był wyjątkiem. Raz Biegowo ten rok poszedł…

Kontynuuj czytanie

Podsumowanie – wyniki i nie tylko :)

Posprzątaliśmy, poskładaliśmy i spakowaliśmy – możemy już na spokojnie i z dumą powiedzieć: I Dolnobrzeski Cross Mikołajkowy za nami. Wiemy, że czekacie, więc nie przedłużamy już ani chwili – Poniżej publikujemy wyniki: wyniki biegu wyniki kijki Przyznajemy, że było przy nich odrobinę zamieszania (niektórzy zawodnicy postanowili mijać metę więcej niż raz 😉 ) – jeśli…

Kontynuuj czytanie

Wpis po trochę o wszystkim

Dawno nic nie pisałem. Doba jest kurcze za krótka – pracy nie rzucę, czasu spędzanego z rodziną poświęcać nie chcę, bo i tak go mało, a jak już uda się coś wyrwać, to wolę wyjść na trening, zamiast siadać do pisania. Walczę z tym niedoczasem, jak umiem – zacząłem wykorzystywać na trening lukę czasową, którą…

Kontynuuj czytanie

Marzniemy w marcu – podsumowanie

Oj, nie był to dobry miesiąc. A raczej nie był dobry treningowo, bo w życiu prywatnym nie narzekam. Widać coś za coś. Zaraz po Wrocławskiej 10. dopadła mnie choroba. Paskudna dosyć, bo moją Asię trzyma do dzisiaj. Ja wykaraskałem się po dwóch tygodniach. A potem było dużo formalizmów w życiu prywatnym, załatwianie, jeżdżenie, spotkania… no…

Kontynuuj czytanie