Punkt wyjścia

Wrzesień 2016. Bieg IT, dystans 10 kilometrów, jak się później okazało, „prawie”. Ruszam spokojnie, wyprzedza mnie tłum ludzi, ale z każdym kilometrem rozkręcam się coraz bardziej. To ja zaczynam wyprzedzać, a średnie tempo na zegarku sukcesywnie spada, by w końcu przekroczyć granicę 4:00 min/km. Ostatecznie dorzucam do pieca na kilkaset metrów przed metą, łykając jeszcze…

Kontynuuj czytanie

XXXIII Wrocław Maraton – inne spojrzenie

W ostatnią niedzielę miałem małe święto. Święto tym ciekawsze, że połapałem się w nim dopiero w poniedziałek – no bo kto by liczył, że to wypadał akurat dziesiąty ukończony maraton? Wrocław ponownie nie był dla mnie miejscem do ścigania się. Zeszłoroczne zającowanie oficjalne, zamieniłem w tym roku na zającowanie prywatne. I jako że na dobrą…

Kontynuuj czytanie

XXXII Maraton Wrocław – debiut w zającowaniu

W nocy z piątku na sobotę imprezowałem. Ostro imprezowałem, przyznaję – do białego rana. Impreza nazywała się Orienter i polegała na wałęsaniu się po lasach i polach na rowerze. Niby udało się coś odespać w sobotę, ale niedzielny poranek skończył się ciężkim bojem z siłą grawitacji. Pierwsza poddała się Asia, która chciała się ze mną…

Kontynuuj czytanie

XXXI Wrocław Maraton – bieg po swoje

Z Asią przyjechaliśmy na miejsce w okolicach 7.00, szybki odbiór pakietu bez stania w kolejkach i po formalnościach. Cenię sobie we Wrocławiu to, że pakiet można odebrać w dniu zawodów, szkoda tylko, że akurat tutaj najłatwiej by mi było zrobić to wcześniej ;). W ramach pakietu koszulka, wejściówka na siłownię i godzinne spa, izotonik, trochę…

Kontynuuj czytanie

Wrocławska Dycha – edycja II

„Miało być”. Cholernie często powtarzane stwierdzenie wśród sportowców. I chyba nie tylko sportowców. Plany lubią mieć to do siebie, że planami pozostają. Jak po biegu powiedziałem Pawłowi, że zrobiłem dychę w 42 min, to podsumował mnie bardzo krótko – „gdybyś się nastawiał, że zejdziesz do 42 min, bo byś się teraz cieszył”. Z perspektywy czasu…

Kontynuuj czytanie

Wrocławska Dycha – edycja I

Dzisiaj (niedziela) we Wrocławiu rozpoczął się cykl zawodów o nazwie Wrocławska Dycha. Biegi ma być organizowane w każdą pierwszą niedzielę miesiąca. Dla mnie ta konkretna edycja była świetną okazją do sprawdzenia postępu po styczniowym treningu. Ponadto, maraton Warszawski życzy sobie wyników z biegu na 10km – i wyniki owe trzeba podać do końca lutego. Podrapałem…

Kontynuuj czytanie