Podsumowań czas…

Działo się. W zasadzie jak co roku. W zasadzie od 2009 roku, kiedy poczułem miętę do ultra, nie mogę narzekać na nudę. Nawet jeśli jakiś pułap wariactwa stawał się już normą, znajdowałem coś, co znowu przyprawiało rodzinę i znajomych o pukanie się w głowę. I ten rok nie był wyjątkiem. Raz Biegowo ten rok poszedł…

Kontynuuj czytanie

Małe Ultra – Operacja 11:11

Dużo emocji. I trochę kilometrów na dokładkę. Miałem w zeszłym tygodniu okazję organizować, uczestniczyć i wygrać (choć to ostatnie jest najmniej frapujące) w pierwszym w Brzegu Dolnym ultramaratonie.  O tym, jak wyglądało bieganie przez 11 godzin i 11 minut już napisałem – relacja jednak dla odmiany nie zawisła na blogu, a na serwisie Kingrunner.com –…

Kontynuuj czytanie

I ACDC

<pstryk> Pierwsza edycja Izerskiej Wyrypy. Zszedłem z trasy, na zawodach ulewa sieje spustoszenie wśród uczestników. Widzę organizatora, młodego chłopaka, który siedzi i ukrywa twarz w rękach. Jedyne co jest w stanie powiedzieć to „Ku**a, ostatni raz organizuję zawody” <pstryk> Stoję w środku niczego, na drodze biegnącej przez mokre krzaki. W końcu dotarłem do miejsca, w…

Kontynuuj czytanie